ul. Kopijników 75, 03-274 Warszawa

+48 512 965 904

emilkrawczyk@poczta.onet.pl

Strona główna / Wszystko, co musisz wiedzieć o ciśnieniu opon w pojazdach flotowych

Wszystko, co musisz wiedzieć o ciśnieniu opon w pojazdach flotowych

Ciśnienie w oponach to temat, który wielu kierowców i nawet część menedżerów flotowych traktuje jako detal techniczny, nie mający większego wpływu na codzienną eksploatację. Nic bardziej mylnego. To właśnie ten pozornie błahy parametr decyduje o tym, jak samochód zachowuje się na drodze, jak długo opony zachowują swoje właściwości, ile paliwa zużywa pojazd, a nawet jak wygląda komfort jazdy kierowcy, który spędza za kółkiem po kilkanaście godzin dziennie.

W przypadku flot samochodowych, gdzie w grę wchodzą setki tysięcy przejechanych kilometrów rocznie oraz ogromne koszty utrzymania, regularna kontrola ciśnienia w oponach staje się nie tyle opcją, co koniecznością. Prawidłowe wartości mogą oznaczać setki tysięcy złotych oszczędności w skali roku, podczas gdy zaniedbania prowadzą do strat finansowych, przyśpieszonego zużycia ogumienia i realnego wzrostu ryzyka wypadków.

Dlaczego ciśnienie opon ma kluczowe znaczenie w zarządzaniu flotą?

Wielu kierowców prywatnych doskonale wie, że zbyt niskie ciśnienie oznacza wyższe spalanie i gorszą kontrolę nad autem, ale w skali jednego samochodu konsekwencje mogą wydawać się stosunkowo niewielkie. Tymczasem w zarządzaniu flotą nawet drobne odchylenie od zalecanych wartości ulega zwielokrotnieniu.

Jeśli jeden samochód zużywa przez to litr paliwa więcej na 100 kilometrów, a flota liczy kilkadziesiąt czy kilkaset pojazdów, łatwo policzyć, że w ciągu miesiąca czy roku mówimy o ogromnych stratach paliwowych. Dodajmy do tego szybsze zużycie opon, które przy nieprawidłowym ciśnieniu mogą tracić swoją żywotność nawet o 30% szybciej – i nagle niewielka, teoretycznie nieistotna wartość staje się kluczowym czynnikiem decydującym o rentowności całego systemu transportowego.

Co więcej? Ciśnienie wpływa nie tylko na ekonomię, ale też na bezpieczeństwo. Samochód poruszający się na niedopompowanych oponach ma wydłużoną drogę hamowania, gorzej zachowuje się w zakrętach i jest mniej stabilny przy manewrach awaryjnych. Przy zbyt wysokim ciśnieniu sytuacja wygląda nieco inaczej, ale ryzyko również wzrasta – zmniejsza się powierzchnia styku z nawierzchnią, co skutkuje słabszą przyczepnością, szczególnie na mokrej drodze.

Zbyt niskie ciśnienie – najczęstszy problem flot

  • Jednym z najczęściej spotykanych problemów jest jazda na zbyt niskim ciśnieniu. Dlaczego? Opony stopniowo tracą powietrze w sposób naturalny, a jeśli kierowcy nie kontrolują ich regularnie, spadek może sięgać nawet 0,5 bara w ciągu kilku miesięcy.
  • W autach flotowych, które codziennie pokonują setki kilometrów, konsekwencje są poważne. Zbyt niskie ciśnienie oznacza większe ugięcie boków opony, większy opór toczenia, a więc i wyższe spalanie. Samochód spala więcej paliwa, a jednocześnie bieżnik ściera się szybciej po bokach. Guma przegrzewa się, co sprzyja mikropęknięciom, a w skrajnych przypadkach może dojść nawet do rozwarstwienia i wybuchu opony podczas jazdy z dużą prędkością.

Czy wyobrażasz sobie, co oznacza taka sytuacja na autostradzie, gdzie auto flotowe w pełni załadowane porusza się 120 km/h? Nie tylko koszty wymiany opony czy naprawy pojazdu, ale też potencjalne zagrożenie życia kierowcy i innych uczestników ruchu. Właśnie dlatego regularna kontrola ciśnienia powinna być wpisana w harmonogram obowiązków każdego kierowcy flotowego.

Zbyt wysokie ciśnienie – pozorna oszczędność, realne ryzyko

Niektórzy kierowcy sądzą, że jeśli napompują opony powyżej normy, samochód będzie spalał mniej paliwa, bo zmniejszy się opór toczenia. Teoretycznie mają rację – rzeczywiście, spalanie może minimalnie spaść. Problem polega na tym, że wraz z nim drastycznie obniża się komfort i bezpieczeństwo jazdy. Opona z nadmiernym ciśnieniem staje się sztywna, przez co zmniejsza się powierzchnia styku z nawierzchnią. Efekt? Wydłużona droga hamowania, gorsza przyczepność w zakrętach i zwiększona podatność na poślizgi, zwłaszcza na mokrej nawierzchni.

Na tym jednak nie koniec. Zbyt duże ciśnienie oznacza także szybsze zużywanie się środkowej części bieżnika, a do tego większe ryzyko uszkodzeń mechanicznych. Wystarczy, że auto wpadnie w dziurę czy najeżdża na krawężnik – cała energia uderzenia przenosi się na karkas opony, który nie ma możliwości prawidłowego tłumienia. W flocie, gdzie pojazdy intensywnie eksploatuje się w mieście, ryzyko takich zdarzeń jest ogromne.

Jak prawidłowe ciśnienie przekłada się na ekonomię floty?

  • Z punktu widzenia menedżera floty temat ciśnienia w oponach nie sprowadza się tylko do teorii technicznej – to twarde liczby, które można przełożyć na realne oszczędności. Badania pokazują, że obniżenie ciśnienia zaledwie o 0,4–0,5 bara zwiększa zużycie paliwa o 2–3%.
  • Jeśli flota liczy 100 pojazdów, a każdy z nich spala rocznie około 10 tys. litrów paliwa, to w przypadku zaniedbań możemy mówić o dodatkowych 20–30 tysiącach litrów. Łatwo przeliczyć, że przy obecnych cenach paliwa straty mogą sięgać kilkuset tysięcy złotych.
  • Dodatkowo, zbyt niskie lub zbyt wysokie ciśnienie skraca żywotność opon nawet o 25–30%. Jeśli w dobrze zarządzanej flocie komplet opon powinien wytrzymać 60 tys. km, to w źle zarządzanej zużyje się już po 40 tys. km. W przeliczeniu na kilkadziesiąt czy kilkaset aut to oznacza setki dodatkowych kompletów rocznie, a więc kolejny ogromny wydatek.

Optymalne wartości ciśnienia – co na nie wpływa?

Nie ma jednej uniwersalnej wartości ciśnienia, która sprawdzi się w każdym samochodzie flotowym. Optymalny poziom zależy od szeregu czynników, w tym od typu pojazdu (osobowy, dostawczy, ciężarowy), rozmiaru i rodzaju opon, charakterystyki eksploatacji, a przede wszystkim od obciążenia. Samochód dostawczy z pustą skrzynią ładunkową wymaga innych wartości niż ten sam model w pełni załadowany towarem. Producenci zawsze podają zalecane wartości w instrukcji obsługi, a często także na naklejkach w drzwiach kierowcy lub przy wlewie paliwa. Zadaniem menedżera floty jest dopilnowanie, by były one przestrzegane.

Temperatura a ciśnienie – dlaczego sezon ma znaczenie?

Warto pamiętać, że ciśnienie w oponach zmienia się wraz z temperaturą otoczenia. Gdy temperatura spada, ciśnienie w oponach obniża się – zimą kierowcy często jeżdżą na zbyt „miękkich” oponach, co zwiększa ryzyko. Latem natomiast powietrze w oponach rozszerza się i ciśnienie rośnie. Już różnica 10°C może spowodować zmianę ciśnienia o 0,1 bara. Dlatego w pojazdach flotowych, które pokonują długie dystanse i często jeżdżą w różnych warunkach pogodowych, tak istotne jest regularne monitorowanie ciśnienia, szczególnie w okresach przejściowych.

Kierowca – pierwszy kontroler ciśnienia

Warto pamiętać, że nawet najlepsze systemy flotowe nie zastąpią świadomości kierowcy. To on jako pierwszy zauważa, że samochód prowadzi się inaczej, że opony wyglądają na niedopompowane, że kontrolka TPMS sygnalizuje problem. Dlatego szkolenia flotowe coraz częściej obejmują moduły poświęcone prawidłowej eksploatacji ogumienia. Kierowca, który rozumie, jak ogromne znaczenie ma ciśnienie, staje się sojusznikiem menedżera floty w ograniczaniu kosztów i zwiększaniu bezpieczeństwa.

Podsumowanie – dlaczego ciśnienie w oponach to temat strategiczny dla flot?

Ciśnienie w oponach to jeden z najprostszych do kontrolowania parametrów, a jednocześnie taki, który ma kluczowe znaczenie dla efektywności floty. Zbyt niskie lub zbyt wysokie wartości to nie tylko większe spalanie i szybsze zużycie ogumienia, ale też wzrost ryzyka awarii i wypadków. Właściwe ciśnienie oznacza mniejsze koszty, większe bezpieczeństwo kierowców i lepsze wyniki ekonomiczne firmy.

Dlatego w dobrze zarządzanej flocie kontrola ciśnienia nie jest „opcją”, lecz stałym elementem procedur. Można śmiało powiedzieć, że to jeden z najtańszych i najskuteczniejszych sposobów na zwiększenie efektywności eksploatacji pojazdów i poprawę konkurencyjności przedsiębiorstwa.